Facebook
Strona główna O dużym benie Oferta Kurier niecodzienny Kariera Nasze sklepy Ekspansja Szukaj

Podaj swojego maila,
abyśmy mogli przesłać aktualną ofertę

W poszukiwaniu stylu

01.06.2017 Wywiad

Wybór piw w pubach może wprowadzić z zakłopotanie, zwłaszcza jeśli jesteśmy tam pierwszy raz. Widzimy IPA, APA, ALE,PORTER i... co to oznacza?

 

To są tak zwane style piwa. świat piwa jest ogromnie zróżnicowany pod względem kolo- rów, smaków, aromatów i woltażu, style stano- wią pewną podpowiedź, czego można oczeki- wać, np. aPa to american pale ale – czyli dość goryczkowe, cytrusowo-chmielowe piwo. Przy piwie koncernowym jest łatwo, bo tu dominuje jeden typ piwa: jasne pełne. W browarach rzemieślniczych stawia się na różnorodność stylów i dodatków. zdecydowanie przy pierwszych przygodach z piwem kraftowym rozeznanie się może być trudne, ale w dobrym sklepie/barze kompetentna obsługa powinna podpowiedzieć i coś dobrać, gdy np. ma się ochotę na ciemne, lekkie i goryczkowe piwo. Wprawa przychodzi z praktyką, potem trzeba popróbować, aby przekonać się, jakie piwa komuś smakują.


No to rozszyfrowaliśmy pierwszą część informacji. Darujemy sobie informacje o zawartości alkoholu. Ale idziemy dalej i trafiamy na IBU...czyli?


IBU to International Bittering Unit – czyli miara goryczki. Dokładnie jest to ilość miligramów zizomeryzowanych alfa-kwasów w litrze piwa, cokolwiek to znaczy. Liczba IBU dość ogólnie określa, jak intensywna może być gorycz. Jednak nie należy przykładać zbyt dużej uwagi do tej liczby – piwa o tym samym IBU mogą się różnić odczuwaniem goryczy. Ma na to wpływ zawartość alkoholu, czy piwo jest jasne/ciemne oraz wiele innych związków (np. beta-kwasy), których IBU nie uwzględnia.

 

Od jakiego stylu piwa zacząć swoją przygodę z piwami rzemieślniczymi?

 

Niektórzy doradzają skok na głęboką wodę i popróbowanie piw w stylu APA lub AIPA, ale ja poleciłbym stopniowe przechodzenie do mocno goryczkowych piw. Najpierw piwa pszeniczne (np. weizeny lub witbier), czeskie lagery, angielskie stouty... z czasem przyjdzie tolerancja na wyższą goryczkę i piwa, które na początku odrzucały swoją intensywnością, potem okażą się bardzo smaczne.

 

Czym zatem różnią się te same style piwa, ale pochodzące z różnych browarów?

 

Nie bez przyczyny organizacja zajmująca się opisywaniem stylów swoją broszurę określa mianem „przewodnik po stylach BJCP”. To nie jest ścisła specyfikacja, a zbiór pewnych opisowych cech, jakie (nie) powinny być w piwie. Wiele zależy od gustu i interpretacji samego piwowara. Jeden woli goryczkę z górnej granicy stylu, inny wybierze umiarkowaną, jeden woli piwa wytrawne, inny wrzuci trochę słodów karmelowych. Jeden wybierze chmiele bardziej cytrusowe, a inny będzie wolał chmiele o zapachu egzotycznych marakui i liczi. Jeden wybierze drożdże neutralne, inny o delikatnie owocowym profilu. Różnorodność surowców jest ogromna, piwowarzy chętnie z tego korzystają i te same style z różnych browarów smakują inaczej. Ba, często nawet to samo piwo z różnych warek [warka to określenie pojedyn- czego wypustu] może smakować inaczej, bo np. piwowar zmienił chmielenie.

 

I na koniec jak pić? Z pianką czy bez? I czy to, jak nalewamy piwo, ma wpływ na jego smak?

 

Jak pić? Z głową! I w umiarkowanych ilościach. Przede wszystkim przelać do szklanki/kufla/tulipa/kubka/słoika. Pijąc wprost z butelki, pozbawiamy się części walorów zapachowych, przez co piwo wydaje się bardziej płaskie. Piwo nie może być też zmrożone, gdyż zubaża to walory zapachowo-smakowe. Najlepiej, gdy piwo ma 8–14 st. c (przy mocnych nawet więcej), więc gdy w lodówce jest w okolicy 0, to należy wyciągnąć piwo 30 min przed spożyciem. Nie polecam wlewania osadów do szklanki, nawet przy piwach pszenicznych. Posmaki drożdżowe są specyficzne, rzadko kto to lubi, a poza tym drożdże wzmagają odczucie cierpkiej goryczy. Jeśli piwo jest wyraźnie mętne w butelce, warto dać mu 2–3 dni spokoju w lodówce, osad powinien się zbić i wtedy ostrożnie przelać. A piana to drugorzędna sprawa.

Cofnij