Facebook
Strona główna O dużym benie Oferta Kurier niecodzienny Kariera Nasze sklepy Ekspansja Szukaj

Podaj swojego maila,
abyśmy mogli przesłać aktualną ofertę

Od smaku prawdziwego piwa nie ma odwrotu

05.05.2017 Wywiad

Piwa rzemieślnicze to sposób warzenia, smak, wielkość browaru czy coś innego? Jak zdefiniować określenie, które jest tak popularne w ostatnich latach?

 

Piw rzemieślniczych nie warzy się na skróty, przemysłowymi metodami. Te piwa tworzą piwowarzy znani z imienia i nazwiska. To dużo chmielu, głównie amerykańskiego, doskonale znanego z różnych india pale ale. To piwa kwaśne i dzikie. To piwne eksperymenty. Wielkość browaru oczywiście też ma znaczenie, bo wielki browar musi żyć z masowego odbiorcy, a rzemieślniczy zawsze będzie bliżej swoich fanów.

 

Co Pana zdaniem wpłynęło na ogromny sukces piw rzemieślniczych w Polsce?

 

Pragnienie napicia się prawdziwego piwa. Czekaliśmy na to jakieś 15 lat. Kiedy w 1993 roku pojawiło się EB – pierwsze ładnie opakowane i sprytnie zareklamowane, delikatnie chmielone, jasne piwo – niemal wszystkie browary przestawiły wajchę. Zaczął dominować symbolicznie chmielony tzw. eurolager. I nagle na tej pustyni pojawiło się coś, co nie smakowało jak rozmoczony karton.


Czy popularność piw z browarów rzemieślniczych to moda, czy trend, który na stałe wpisze się w polską kulturę?


Od smaku prawdziwego piwa nie ma odwrotu, chyba że coś się zmieni w genotypie lub mózgu człowieka i to nie my będziemy decydowali, co chcemy pić. Poza tym my zawsze byliśmy bardziej piwnym niż wódczanym narodem.

 

A jak rozpoczęła się wasza przygoda z browarnictwem?


Piwo mamy we krwi. Grzesiek Zwierzyna, Marek Semla i ja działamy w branży piwowarskiej od lat 90. Osobiście, jeszcze na studiach, zacząłem od wydawania magazynu „Piwosz”. Później wspólnie z Przemkiem czarnikiem założyłem browamatora, który zaoferował coś nowego w Polsce – artykuły do warzenia piwa w domu. Aż przyszedł czas na komercyjne warzenie prawdziwego piwa. W 2010 roku wspólnie z Grześkiem cudem namówiliśmy właściciela małego browaru restauracyjnego Grodzka 15 w Lublinie, aby zgodził się udostępnić warzelnię i tank. Zrobiliśmy 1666 butelek piwa w stylu grodziskim. Sprzedało się w tydzień. Pojawiła się myśl o stworzeniu nowej, rzemieślniczej marki piwa w Polsce. Do ekipy dołączył Marek i w wynajętym browarze w zawierciu uwarzyliśmy porcję Ataku Chmielu – pierwszego komercyjnego american IPA w Polsce. Premierę miało 8 maja 2011 roku. Tak powstała PINTA. 

 

Atak Chmielu to dzisiaj klasyka wśród piw rzemieślniczych. Skąd pomysł na tego typu piwo? I dlaczego padło na ten styl?

 

Wysoka zawartość goryczki w piwach w stylu IPA jest symbolem kraftu. To przeciwieństwo łagodnego, lekkiego i „pasującego wszystkim” jasnego lagera. Wzorzec prawdziwego piwa. To był najlepszy sposób zaznaczenia naszej odrębności w podejściu do piwa i pokazania, że piwo może mieć lepszą barwę, pianę, smak i aromat.

 

A PINTA dzisiaj to...

 

Kilkadziesiąt nowych piw rocznie. Jeden z najlepiej rozpoznawanych za granicą polskich browarów rzemieślniczych i promotor polskich odmian chmielu. Twórca jednego z najlepszych na świecie porterów bałtyckich Imperatora Bałtyckiego i najlepszego w zeszłym roku ciemnego lagera I’m So Horny.

 

Zdobyć silną pozycję na rynku to pierwszy krok, a co robicie, żeby ją utrzymać?


Nie chodzić na skróty, szanować swoich konsumentów i nie przestawać się uczyć. Jako jedyni w Polsce co miesiąc w najlepszych pubach organizujemy PINTĘ miesiąca. W ten sposób dajemy możliwość spróbowania niezwykłych piw stworzonych w oparciu o eksperymentalne receptury lub kooperację z innymi piwowarami z Polski i zagranicy.

 

Jaką rolę w Waszym „piwowarskim” życiu grają podróże?


To jest nasza piwowarska „podyplomówka” oraz sposób na zaspokojenie ciekawości świata i ludzi. Z wyjazdów przywozimy kontakty z piwowarami, mało znane odmiany chmielów, aromatyczne dodatki i pomysły na receptury. Liczne pamiątki z tych podróży umieścimy w naszym własnym browarze, z którego chcemy zrobić dom PINTY. Będzie zawsze otwarty dla innych.

 

Jak odbierane są polskie piwa rzemieślnicze na innych rynkach?


Bardzo dobrze. Szybko nadrabiamy zaległości do najlepszych w piwowarstwie rzemieślniczym Amerykanów. Jesteśmy bardziej kreatywni od Niemców i Belgów. Nasze piwa i browary znajdują się już na listach najlepszych na świecie, na co potrzebowaliśmy tylko pięć lat.

 

I na koniec – czym kierować się, wybierając piwo rzemieślnicze?


Przede wszystkim próbować i czytać etykiety, żeby wiedzieć, gdzie i w jakim stylu zostało uwarzone jakieś piwo. Mieć świadomość swojego piwnego gustu. Budować swoją playlistę.

 

Cofnij