Facebook
Strona główna O dużym benie Oferta Kurier niecodzienny Kariera Nasze sklepy Ekspansja Szukaj

Podaj swojego maila,
abyśmy mogli przesłać aktualną ofertę

Szlakiem whisky, czyli ze Szkocji do Japonii

06.12.2016 Miksologia

Ze szkockich lasów na europejskie salony
Źródła historyczne donoszą, że whisky powstała w XV wieku w Szkocji, ale wiele wskazuje na to, że korzenie trunku sięgają głębiej. Prawdopodobnie twórcami destylatu byli mnisi, którzy już w XII wieku opracowali pierwsze receptury destylacji. Jak już nieraz bywało w historii, pierwotnie złocisty alkohol miał inne niż obecnie zastosowanie. Mnisi wykorzystywali go jako… lekarstwo. Kiedy kolejne zakony upadały, mnisi szukali schronienia w innych miejscach, popularyzując równocześnie swoje receptury. I tak destylacja whisky mocno się rozpowszechniła. A wówczas do akcji wkroczył szkocki parlament, który uznał, że ściąganie podatku z destylatu może być źródłem sporych dochodów, Szkoci jednak szybko odnaleźli wyjście z tej sytuacji i przenieśli produkcję whisky do… podziemia. Nielegalnie produkowany alkohol był ukrywany przed poborcami podatkowymi w przeróżnych miejscach. Zdarzało się, że zapomniany na wiele lat dojrzewał w beczkach w ukryciu. Dzięki temu okazało się, że w procesie leżakowania whisky stawała się bardziej łagodna, a jej smak i aromat – bardziej subtelne. Popularność whisky wzrosła pod koniec XIX wieku, kiedy to plaga pustosząca francuskie winnice spowodowała, ze na świecie zaczęło brakować lubianej na arystokratycznych dworach brandy. Szkoci postanowili wykorzystać tę szansę. Whisky pojawiła się na dworach całej Europy i już nie dała się z nich wypędzić.



Witamy w Nowym Świecie
Kiedy pierwsi osadnicy, którzy przybyli do Ameryki, ochłonęli po wyczerpującej podróży, poznali bliższą i dalszą okolicę i zawarli pierwsze znajomości, zorientowali się, że skończyły się zapasy trunków, które przypłynęły wraz z nimi z Europy. Natychmiast zaczęli się rozglądać za jęczmieniem, który ich przodkowie wykorzystywali do produkcji alkoholu. Ku ich zdziwieniu, popularne w Europie zboże, w Ameryce występowało rzadko. Ale, ku swojej chwale i uciesze przyszłych pokoleń, odkryli rozległe pola kukurydzy. Potrzeba, matka wynalazków, i tym razem podpowiedziała osadnikom, jak najlepiej wykorzystać dary ziemi. Tak w bardzo dużym skrócie można opisać historię powstania amerykańskiej odmiany whisky, która we współczesnej terminologii nosi nazwę Bourbon.


Dwaj panowie T, czyli w Kraju Kwitnącej Wiśni
Na początku XX wieku whisky trafiła również do Japonii. Stało się to za sprawą młodego chemika Masataki Taketsurii, który przyjechał do Szkocji, by uczyć się metod produkcji whisky. Po latach studiów oraz praktyk w kilku destylarniach powrócił do Japonii z zamiarem uruchomienia własnej destylarni. Jednak z powodu braku wystarczających funduszy zmuszony był do współpracy z Shinjiro Torii. I to właśnie dwaj panowie T, czyli Torii i Taketsuruu, uważani są za twórców japońskiej whisky. Pierwsza destylarnia powstała w 1923 roku w Yamazaki, miejscu znanym jako wspaniałe źródło wody, na trasie między Kioto a Osaką, na wyspie Konsiu. Jednak smak wyprodukowanej tam whisky Japończycy poznali dopiero sześć lat później.


Uczeń przerósł mistrza
Sorry, Szkocjo! Tajwan… - to jeden z komentarzy, które pojawiły się po konkursie World Whiskies Awards, organizowany przez znany magazyn branżowy „Whiskey Magazine”.
Za najlepszą whisky jednosłodową na świecie uznany został wówczas tajwański trunek Kavalan Solist Vinho Barrique, destylowany w gorzelni King Car w prowincji Yilan. Jury doceniło tajwańską whisky za ponadprzeciętną gładkość oraz smak bourbonu z mleczną czekoladą. Szacunek może budzić także moc alkoholu, czyli ok. 59,2 proc.


Cofnij